304 GOUSHITSU SHITA TO YORU - Kyo Poem Book - 01

2008-07-16 19:04:52

„Pokój numer 304, głos poszkodowanych”

Na mej twarzy widnieje uśmiech, 
Zaś po policzkach spływają łzy...
Ostrze noża u moich nadgarstków

Głosy, którym ufałem, z uśmiechem karmiły mnie kłamstwami
...mnie... patologiczną ofiarę

Płaczę, wpatrując się w karmazynową ciecz,
Płynącą kropla po kropli, rurką
Nie jestem w stanie nawet przeciąć linii własnego życia...
...patologiczna ofiara

Biały pokój, barwiony czerwienią ran,
Pogłębię je jeszcze bardziej,
Bardziej...
Bardziej...

W tłumie,
Pełen poczucia samotności,
Niknę, nie mogąc nic zrobić

Chyba jutro już mnie nie odwiedzi...
Noc szesnastego roku życia

Noc, wypełniona przerażeniem,
Noc, drżąca z zimna,
Kłębiąca się noc, za nocą,
Słabnę coraz bardziej, zagłębiając się w noc

Chyba jutro już mnie nie odwiedzi...
Noc szesnastego roku życia

Ofiary nie mają prawa głosu

Mając dwanaście lat,
Wciąż w zamknięciu, bez promienia światła
Pomimo mych skłonności wegetariańskich,
Dostawałem raczej krwiście przyrządzone...
Kociątko

Tato... Mamo...
Pogłębię te barwione czerwienią rany,
Bardziej...
Bardziej...

W tłumie,
Pełen poczucia samotności,
Niknę, nie mogąc nic zrobić

Chyba jutro już mnie nie odwiedzi...
Noc szesnastego roku życia

Noc, wypełniona przerażeniem,
Noc, drżąca z zimna,
Kłębiąca się noc, za nocą,
Słabnę coraz bardziej, zagłębiając się w noc

Chyba jutro już mnie nie odwiedzi...
Noc szesnastego roku życia

Ucichnę, zamknę oczy,
Mając pod powiekami twarz mamy i taty
Ile byście się nie śmiali, ile byście nie płakali
Już nie wrócę

Ta zimna noc, która osuszyła wszystkie łzy,
...To pożegnanie
Podcinam sobie żyły...

Chyba jutro już mnie nie odwiedzi...
Noc szesnastego roku życia

skomentuj (1)
Strona główna