„Robak”
Nie mogę nic wyznać nikomu
Nie mogę zawierzyć nikomu
Spójrz...
nie dostrzeżesz wszystkiego
Promienie światła zamierają
lada chwila zgasną
To, czego nie mogę wyznać...
To moja słabość moja przeszłość
Istnieją rzeczy, które zdobędziesz dopiero wtedy,
gdy delikatność z twych rąk
zniknie
Zwyczajna odpowiedź...
Życie zwrócisz białej śmierci
i narodzisz się na nowo
Moje serce się zamyka
Lada chwila się rozpadnie
Dławię w sobie łzy
Dzień za dniem, wypełniony śmiechem
Serce wskazało mi brak sensu,
w który wierzyłem
Ten hipokryta, który mnie zabił
Moje serce się zamyka
Lada chwila się rozpadnie
Dławię w sobie łzy
Dzień za dniem, wypełniony krzykiem
Serce pozostawiło mi sens,
w który ślepo wierzyłem
...Moje serce, które mnie zabiło